Piątek, 4 września 2026
Imieniny: Rozalia, Róża, Lilianna
Polityka Krajowa 04.09.2026 Wideo

Kryptoawantura w Sejmie: Tusk ujawnia dowody na powiązania PiS z giełdą Zondacrypto

Sejm po raz trzeci nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach, a premier Donald Tusk przedstawił dramatyczne dowody ze śledztwa. W tle są miliony złotych, obietnice ułaskawienia i rosyjskie służby.
Wideo Kryptoawantura w Sejmie: Tusk ujawnia dowody na powiązania PiS z giełdą Zondacrypto

Weto prezydenta utrzymane, rynek bez nadzoru

W środowym głosowaniu Sejm po raz trzeci nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Za odrzuceniem weta głosowało 213 posłów, przeciw było 236, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. Decydujące okazały się głosy klubów PiS, Rozwoju Plus oraz Konfederacji, które wspólnie zablokowały wprowadzenie przepisów mających zwiększyć przejrzystość obrotu kryptowalutami w Polsce.

Ustawa, przygotowana przez rząd, miała przede wszystkim wprowadzić mechanizmy nadzoru nad giełdami kryptoaktywów, zobowiązać je do rejestracji i raportowania transakcji oraz umożliwić służbom skuteczniejsze śledzenie przepływów finansowych. Jej celem było ograniczenie ryzyka nadużyć, finansowania terroryzmu i prania brudnych pieniędzy. Jak podkreślali autorzy projektu, brak regulacji sprawia, że Polska jest jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej bez jasnych zasad w tym obszarze.

Premier ujawnia kulisy śledztwa w sprawie Zondacrypto

Przed głosowaniem głos zabrał premier Donald Tusk, który – powołując się na ważny interes państwa i ustawę o prokuraturze – przedstawił posłom informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach. Dotyczy ono giełdy kryptowalut Zondacrypto i jej powiązań z politykami poprzedniego rządu. Z materiałów wynika, że osoby związane z tą platformą wpływały lub próbowały wpływać na decyzje rządu PiS, a także podejmowały działania zmierzające do infiltracji środowiska politycznego ówczesnej władzy.

Premier przytoczył konkretne fakty: pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów. Uczestniczyli w nim Sylwester Suszek – dziś zaginiony, prawdopodobnie zamordowany, inwestor Rafał Zaorski – którego aresztowanie sąd właśnie potwierdził, oraz Krzysztof Piecha – autor koncepcji Konfederacji dotyczącej ustawy kryptowalutowej. Spotkanie miało być skierowane do wiceministra finansów, Piotra Gruzy, który obecnie jest doradcą kandydata na prezydenta, Karola Nawrockiego.

„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”

Premier Donald Tusk, cytując zeznania kluczowego świadka

Miliony złotych dla Ziobry i obietnica ułaskawienia

Z ujawnionych protokołów przesłuchań wynika, że głównym beneficjentem procederu miał być Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości. Świadek zeznawał, że umowa dotyczyła łącznej kwoty 2 mln złotych, z czego 500 tys. zł zostało wypłaconych z jego osobistego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty okazały się niemożliwe, ponieważ bank – po serii pytań – wypowiedział mu umowę rachunku. Według zeznań, Ziobro – gdy sprawa zaczęła wychodzić na jaw – przestraszył się i chciał zwracać pieniądze, ale ostatecznie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie te środki z fundacji Suwerennej Polski i przeznaczył je na własne potrzeby.

W procederze kluczową rolę miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. Świadek zeznał, że płatności były formą rekompensaty za „usługi” polityczne, a w zamian otrzymał obietnicę ułaskawienia w przypadku skazania. Mówił wprost: „Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie”. Pieniądze miały pokryć m.in. koszty organizacji kongresu CPAC w Stanach Zjednoczonych oraz kampanijnych reklam.

„Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby”

Główny świadek w śledztwie dotyczącym Zondacrypto

Rosyjskie służby w tle, a prokuratura umarza śledztwo

Premier zwrócił uwagę, że rynek kryptowalut, w tym działalność Zondacrypto, może być wykorzystywany przez obce wywiady – przede wszystkim rosyjski – do finansowania sabotażu i działań hybrydowych przeciwko Polsce. Polskie służby specjalne od dawna alarmują, że nieuregulowany obrót kryptowalutami jest głównym kanałem transferu środków na akcje dywersyjne. Informacje na ten temat były przekazywane zarówno Sejmowi, jak i Senatowi.

Szczególnie bulwersujący jest fakt, że śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka było trzykrotnie umarzane przez prokuraturę – w 2019, 2020 i 2022 roku – mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o jego podjęcie. Dopiero po latach sprawa wróciła na wokandę, a obecne ustalenia wskazują na celowe działania mające chronić osoby zamieszane w aferę. Premier nie ma wątpliwości, że istnieją kolejne materiały obciążające polityków PiS i Konfederacji, i ostrzega: „Żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom”.

Co to oznacza dla mieszkańców Ząbki i regionu?

Choć afera rozgrywa się na szczeblu krajowym, jej skutki odczują także mieszkańcy Ząbki i okolic. Wiele lokalnych firm i osób prywatnych inwestuje w kryptowaluty, często bez świadomości ryzyka. Brak regulacji oznacza, że oszuści mogą bezkarnie tworzyć piramidy finansowe, które w ostatnich latach zebrały żniwo także w naszym regionie – wystarczy wspomnieć o przypadkach osób z powiatu wołomińskiego, które straciły oszczędności życia na fałszywych platformach inwestycyjnych.

Dla mieszkańców Ząbki, którzy dojeżdżają do pracy w Warszawie i korzystają z bankowości internetowej, bezpieczeństwo transakcji cyfrowych to nie abstrakcja, ale codzienność. Ustawa o kryptoaktywach miała wprowadzić jasne zasady, które chroniłyby konsumentów przed skutkami bankructwa giełd i umożliwiałyby służbom szybsze reagowanie na oszustwa. Bez tych przepisów każdy mieszkaniec naszego miasta, który zdecyduje się na zakup bitcoinów czy innych walut cyfrowych, pozostaje zdany na łaskę nieuczciwych pośredników.

  • 2 mln zł – łączna kwota, jaką miał otrzymać Zbigniew Ziobro w zamian za pomoc w umorzeniu śledztwa
  • 500 tys. zł – kwota wypłacona z osobistego konta głównego świadka
  • 28 kwietnia 2018 r. – data pierwszego spotkania w Ministerstwie Finansów w sprawie Zondacrypto
  • 2019, 2020, 2022 r. – lata trzykrotnego umarzania śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka
  • 213 do 236 – wynik głosowania w Sejmie nad odrzuceniem weta prezydenta

Blokowanie ustawy przez opozycję – jak wskazują eksperci – utrudnia pracę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, które nie mają narzędzi do skutecznego śledzenia przepływów kryptowalut. To z kolei przekłada się na większe ryzyko finansowania aktów sabotażu na terenie całego kraju, w tym także w województwie mazowieckim. Premier Tusk podsumował sprawę wprost, zwracając się do posłów opozycji: „Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”.

Dopóki Sejm nie uchwali skutecznych regulacji, rynek kryptowalut w Polsce pozostaje strefą bez prawa, w której największe zyski czerpią przestępcy, a zwykli obywatele – ci z Ząbki i całego kraju – ponoszą ryzyko. Czy kolejne głosowanie przyniesie zmianę? To pytanie pozostaje otwarte, ale jedno jest pewne: ujawnione fakty rzucają nowe światło na to, kto i dlaczego blokuje ustawę, która miała chronić Polaków przed finansową przestępczością.