Drift na drodze skończył się wysokim mandatem i lawetą
22-latek driftował BMW na ulicy Firmowej. Dostał łącznie 6000 zł mandatów, a jego samochód odjechał na lawecie.
Popis za kierownicą zakończył się dla 22-letniego mieszkańca Warszawy mandatem w wysokości 5000 zł, 10 punktami karnymi i zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Policjanci ujawnili też usterki techniczne BMW, zatrzymali dowód rejestracyjny i zakazali dalszej jazdy. Samochód zabrano na lawecie.
Do interwencji doszło 4 października 2026 roku. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie patrolowali drogi dojazdowe do trasy S8 w rejonie Karpina. Zwracali uwagę między innymi na możliwe nielegalne wyścigi i niebezpieczne zachowania kierowców, w tym driftowanie.
Na ulicy Firmowej policjanci zauważyli BMW jadące z przeciwnego kierunku. Kierowca celowo wprowadził auto w poślizg. Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli. Za kierownicą siedział 22-letni warszawianin.
Za umyślne wprowadzenie pojazdu w poślizg mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 5000 zł i 10 punktów karnych. Policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy na trzy miesiące.
Kontrola wykazała ponadto usterki techniczne BMW. Za nie kierowca dostał kolejny mandat - 1000 zł. Funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny auta i wydali zakaz dalszej jazdy. 22-latek wezwał pomoc drogową, a BMW opuściło miejsce interwencji na lawecie.
Policja przypomina, że celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg, czyli driftowanie, na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu jest wykroczeniem określonym w art. 86c Kodeksu wykroczeń i wiąże się z surowymi sankcjami.
Funkcjonariusze apelują o rozsądek. Droga publiczna nie jest miejscem na wyścigi ani popisy za kierownicą. Utrata panowania nad autem może doprowadzić do tragedii, dlatego policjanci reagują na takie zachowania.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Ząbki
Lokalny serwis informacyjny Ząbek i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd